Asante znaczy dziękuję

Kenia

Księdza Patrica poznałem ponad 20 lat temu jeszcze w  rzymskim seminarium Collegio Ecclesiastico „Sedes Sapientiae”, gdzie obaj zostaliśmy skierowani na studia. Pomimo, iż po zakończeniu nauki straciliśmy kontakt, po latach udało nam się wrócić do dawnych relacji, na skutek czego obaj mieliśmy okazję odwiedzić się wzajemnie, a także wymienić  co jakiś czas przynajmniej kilka wiadomości mailowych. Warto podkreślić, iż dzięki ofiarności ludzi w Polsce udało nam się zorganizować akcję charytatywną, której efektem w Mbaranga, wiosce oddalonej o kilka godzin jazdy samochodem od Nairobi, możliwe stało się  zakończenie budowy szkoły, a także częściowe jej wyposażenie.  Zorganizowaliśmy również transport leków i ubrań dla najbardziej potrzebujących mieszkańców wioski.

Fakt, iż w tym roku to właśnie w Polsce zorganizowane zostały ŚDM stał się nie tylko pretekstem do spotkania, ale też doskonałą okazją aby pokazać Polskę dzieciom i młodzieży z Kenii, dla  których do tej pory świat zaczynał się w Mbaranga bądź Gatunga, a kończył w oddalonym o kilkanaście kilometrów Meru. Wśród Naszych gości z Kenii znalazły się bardzo małe dzieci. Dlaczego właśnie one ? Ks. Patrick twierdzi, iż zabrał ze sobą tak młodych ludzi, ponieważ chciał pokazać dzieciom inny świat, zarazić ich nadzieją, aby kiedy wrócą do kraju i rozpoczną naukę oraz pracę mieli siłę i motywację do walki o własne marzenia, co umożliwi rozwój im, a co za tym idzie całej ich społeczności. Stanowi to bez wątpienie główny cel posługi kapłańskiej ks. Patricka, ponieważ w Afryce ksiądz jest nie tylko wsparciem na drodze duchowego rozwoju, ale także wójtem, lekarzem, kierowcą, architektem, adwokatem, rozjemcą i wieloma innymi osobami.

Pomimo licznych przeciwności losu, o których wspominałem i pewnie jeszcze nie raz przypomnę, wyjazd doszedł do skutku. Budującym jest fakt, iż kiedy pojawiały się problemy, nieoczekiwane utrudnienia i komplikacje, razem z nimi pojawiali się ludzie, którzy swoją miłością, serdecznością, świadectwem chrześcijańskiego życia, a także polską gościnnością pomagali je likwidować.

 W tym miejscu powinniśmy sobie uświadomić, jak wielkim przeżyciem, nie tylko duchowym, ale także kulturowym dla tych dzieci był pobyt w Polsce. Dla nich zmywarka do naczyń, odkurzacz, pralka automatyczna czy podróż pociągiem stanowiły atrakcję porównywalną, jeśli nie większą niż  park rozrywki w Inwałdzie lub Muzeum św. Jana Pawła II w Wadowicach. Nieoceniona okazała się hojność i otwartość naszych parafian,  sympatyków parafii, Krakowskiego Bieżanowa, Koniakowa, oraz wielu innych   którzy ofiarowali naszym gościom odzież, słodycze, a także pomoc finansową.

Nasi goście z Kenii, również nie przyjechali z pustymi rękami, przywieźli bardzo wiele niepowtarzalnych pamiątek takich jak kosze, kapelusze, misy do noszenia na głowie, biżuterię czy wspaniałe koszule, charakterystyczne dla kultury środkowej Afryki . Wszystkie te przedmioty zostały przez nas umieszczone w naszym sklepiku parafialnym na portalu aukcyjnym www.tutino.pl . Jest to zupełnie nowy portal, który zwolnił nas z wszelkich opłat i prowizji , ze względu na to wygrał walkę m.in. z popularnym allegro. Dochód uzyskany ze sprzedaży upominków z Kenii zostanie spożytkowany na pomoc w spłacie kredytu, który parafia w Gatunga musiała zaciągnąć, aby sfinansować podróż grupy do Polski.

Oczywiście pozostaje w mojej świadomości, iż także w naszej parafii, czy szerzej, w naszym mieście znajduje się spora grupa dzieci i młodzieży, którym należy pomóc, nie zapominam o nich i jestem przekonany, iż kolejne akcje, również te z udziałem portalu aukcyjnego tutino.pl pozwolą nam zgromadzić środki na pomoc wszystkim, którzy tej pomocy potrzebują.

Raz jeszcze zachęcam do zaglądania do naszego sklepiku parafialnego na tutino.pl. Niech zakupiony przez nas koszyk, pleciony z trzciny dywan, rzeźbiona figurka czy afrykańska koszula sprawią, że gdzieś daleko w Kenii, jakieś dziecko będzie dziękowało w modlitwie za lepsze życie, do którego i my dołożyliśmy cegiełkę.

Do naszego sklepu zapraszam poprzez kliknięcie tutaj.