Msza o miłość – transmisja on-lina

Opowieść o miłości

Miłość, to słowo, które zdaje się rozumie każdy człowiek, ale jakże różne bywają znaczenia miłości. To tak, jakby ludziom wystarczyło to samo, wspólne brzmienie, aby ukryć pod nim znaczenie czasem sprzecznych ze sobą postaw.

         Miłość, to przecież nie tylko uczucie, to nie tylko wszystko dzielone na dwoje. Miłość, jak to łatwo powiedzieć, jak trudno oddać sens życiem słów tak łatwo wypowiedzianych.

         Miłość, to siostra wierności i przyjaciółka mądrości. Miłość, to droga, która wiedzie w nieznane, choć wszyscy się spodziewają, że wiedze nas do szczęścia.

         Miłość, oblubienica piękna, towarzyszka życia, serdeczny przyjaciel.

Co robimy tutaj, w ten zimowy wieczór, otaczając relikwiarz świętego męczennika? Dziś dam ci paletę farb, byś wymalował w swym sercu przepiękny obraz miłości, abyś się w nim zakochał i wpatrując się w niego, uczył się żyć dla miłości, poświęcać z miłości i przechodzić do wieczności z sercem pełnym miłości.

         Pierwszym z kolorów, który chcę ci ukazać tego zimnego wieczoru, jest błękit, taki, jak ma wiosenne, bezchmurne niebo, kiedy wpatrując się w nie marzyłeś o szczęściu w swym życiu. Popuść więc wodze wyobraźni, zapragnij być szczęśliwym, przestań być niewolnikiem a zacznij żyć jak spadkobierca niebieskiej fortuny. To kolor oczu dziecka, w których ponoć wciąż można dostrzec maleńki skrawek nieba, to kolor szat Przeczystej Panienki. Wymaluj tym kolorem twoje pragnienie szczęścia, uwierz, że jest Ci ono pisane, a każdy, kto twierdzi inaczej jest wysłannikiem diabła. To właśnie z wyżyn Nieba pochodzi tęsknota za szczęściem, to tam, masz sięgać, i stamtąd jak uczy psalmista wypatrywać szczęścia. Bóg pragnie Twego szczęścia, Bóg darzy Cię miłością, i to On wie tylko, na której życiowej drodze osiągniesz cel ci pisany.

Drugi, to złoty, jak złoto najczystsze. Kolor, który ma twój zaręczynowy pierścionek. Kolor królestwa i szlachetnego metalu. Dziś, gdy nosisz go z dumą, lub wciąż skrywasz w kieszeni, czekając na ten właściwy moment, by dać go ukochanej, gdy wydaje Ci się, że jeszcze czas nie nadszedł, by stanąć przed ołtarzem, by złączyć się świętym węzłem, świętym i nierozerwalnym, pomyśl, nigdy nie będzie cię stać, by ją ozłocić, jak ziemską królową, nigdy jak tylko przez małżeństwo, przez tę świętą przysięgę, bo gdy będziecie już mężem i żoną, wasze skromne mieszkanie stanie się czymś więcej, niż królewskim pałacem. Pobłogosławieni przez Boga, z dłońmi związanymi węzłem w dom macie wejść z miłością Chrystusa. Wasze mieszkanie, wasz stół słowa, wasze wspólne rozmowy, wasze łoże małżeńskie mają stać się ołtarzem miłości i wyrazem wzajemnego oddania. To złoto małżeńskiej obrączki, noszonej z dumą i z pokorną wdzięcznością za drogi życia, które się zbiegły razem i wiodą odtąd jednym szlakiem miłości. Dlatego drogi bracie i siostro wspólne mieszkanie ze sobą, gdy nie wiąże was przysięga złożona przed Bogiem jest świętokradztwem takim samym, jak tu za ołtarzem stanąłbyś by mszę odprawiać nie będąc kapłanem, usiadł w konfesjonale nie będąc księdzem i słuchał spowiedzi, nie z miłości Boga i w mocy sakramentu, lecz na próbę podjąć święte czynności.

W twojej palecie kolorów Bóg bardzo ważne miejsce przeznaczył dla bieli. Takiej samej, jak twa biała szata, którą otrzymałeś w czasie chrztu świętego, jak biel sukni, w którą przyodziejesz się w dniu twojego ślubu. Biel, symbol czystości, niewinności, tych cnót, które pozwalają jaśnieć naszemu dziecięctwu Bożemu przed obliczem Stwórcy. To ta sama biel, w którą kiedyś przyodziejesz swoje własne maleństwo i przyniesiesz je przed oblicze Boga, by włączyć do Kościoła, by obmyć z brudu zmazy pierworodnej. Jeśli twa dusza będzie zdobna bielą niewinności i czystości przed obliczem Boga, pamiętaj, że wówczas twa miłość nie będzie nietrwała jak fabuła filmu, nie będzie rodem z nudnej telenoweli. Miłość pisana bielą czystości twojej duszy, to miłość, której Bóg błogosławi.

Czerwień, kolor krwi, ofiary i poświęcenia bez granic. Kolor ornatu św. Walentego. Kolor zaczerwienionych oczu, po niedospanych nocach, kolor poświęcenia i miłości silniejszej, niż pragnienie życia. Łatwo jest wyznawać miłość, łatwo jest mówić komuś, że nie ma ważniejszej, bardziej ukochanej, trudniej poszanować, pomóc, czy czuwać w czasie choroby. Miłość nad życie, to miłość pisana poświęceniem ojca, to miłość naznaczona codzienną pracą matki, jej kolejnymi zmarszczkami, które na jej twarzy brutalnie rzeźbi życie. To także miłość tych matek, cichych bohaterek, które niejednokrotnie własnym życiem ryzykowały dla życia i zdrowia dziecka.

Fiolet, jak stuła przy konfesjonale, którą całujesz na znak szacunku dla sakramentu kapłaństwa, poprzez który Bóg daruje Ci winy i uczy Cię przebaczać. Miłość jest przecież tą cnotą, co nie pamięta złego, nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli z prawdą.

Pamiętaj, gdy przyjdzie ochota, aby wszystko, czego pragnęłaś pokryć farbą szarości, znaleźć czas na modlitwę, na rozmowę ze sobą, na wspólne oglądanie zdjęć, gdy niebo było tak blisko, na wspominanie chwil, co zbyt szybko minęły. Niech owa szarość będzie tłem, a nie pierwszym planem twojego obrazu, niech na jej tle cudownie jaśnieje twa wierność, poświęcenie, i uśmiech codzienny darowany mężowi, żonie, dzieciom i staruszkom rodzicom.

Pamiętaj, by brud grzechu nie oszpecił twej twarzy, by mieniąc się tysiącami światełek ulicznych neonów, reklam szczęścia bez wysiłku i miłości bez związku nie zwiódł cię z drogi obranej i nie porzucił na bezdrożach grzechu.

Weź więc tę paletę, z błękitem nieba i marzeniami o szczęściu, weź złoto najczystsze i spraw, by z Boga pomocą, była dla ciebie Księżniczką, Królewną, wybranką życia i pełną ciepła królową. Weź, przyjmij po męsku tę czerwień poświęcenia, i pamiętaj, żeś mężczyzną, żeś przysięgał, że nie opuścisz i nigdy nie zdradzisz. Nawet za cenę krwi przelanej, nawet z daleka od domu, dopóki śmierć Was nie rozłączy, ty mężem jej będziesz, ona twoją małżonką.

Gdy życie zawiruje, gdy zabraknie miłości, choć ją ślubowałeś, gdy stracisz cierpliwość, lub gdy życiowy wypadek zafunduje tobie, słabemu człowiekowi, bolesny upadek, pamiętaj by prosić o wybaczenie, bo jest rzeczą na wskroś ludzką, bez tego odcienia fioletu, obietnicy poprawy, bez ciągłego wstawania, aby pokonywać kolejne życiowe przeszkody nie da się zdobywać szczytów, które skrywa błękitny kolor nieba. Miej więc dziś odwagę marzyć o wspólnym pałacu, o życiu w błękicie nieba i miłości tak czystej, do jakiej żaden proszek do prania na ziemi nie zdoła wybielić twojej ślubnej sukni. Pamiętaj, że małżeństwo to nie firma rodzinna, gdzie interes wyznacza wasze wspólne role. Małżeństwo, miłość, to zaproszenie do nieba, to wasze powołanie do szczęścia, które trwa na wieki. Bądź dzielnym uczniem odwiecznego artysty, który w pięknie człowieka, w powabie ciała i cieple ludzkiej duszy ukrył swe własne oblicze, czyniąc nas na swój obraz i swe podobieństwo. Bądź Jego ufnym dzieckiem i pozwól Mu by ci błogosławił, bo warta jest twoja miłość tego wielkiego starania. Dobieraj te barwy roztropnie i dbaj o szczegóły, by patrząc na obraz twego ziemskiego życia wszyscy mogli podziwiać potęgę Boskiego artysty.

 

Nawrócenie św. Pawła – 2017

Styczniowy odpust tradycyjnie zgromadził nas w świątyni. Słowo Boże kierował do nas ks. Damian Broda z diecezji bielsko-żywieckiej

« 1 z 3 »

Śp. Halina Mazur

 

Prezydium Legionu Maryi p.w. Matki Bożej Gromnicznej przy naszej parafii z wielkim bólem informuje, że w dniu 14 stycznia odeszła od nas do Pana Śp. Halina Mazur. Od początku istnienia naszej wspólnoty była jej czynną członkinią, a w ostatnim okresie ze względu na stan zdrowia była jej członkinią wspierającą. Dała się poznać w tym czasie jako osoba ciepła, serdeczna i sumienna. Wszystkie swoje obowiązki legionowe wykonywała z wielkim oddaniem, okazując moc swojej głębokiej wiary w Boga i czci Najświętszej Maryi Panny. I tak jak Matka Boża otacza płaszczem swej opieki wszystkie swoje dzieci, takmy doświadczaliśmy od Śp. Haliny ciepła i rodzicielskiej troski, którymi darzyła też całą swoją rodzinę. Jej syna, Wojciecha, Pan Bóg powołał do służby kapłańskiej. Była dla nas wielkim wzorem do naśladowania, dlatego też pamięć o niej nigdy w nas nie zagaśnie. Łącząc się w bólu z Jej Rodziną i bliskimi, zapewniamy o modlitwie w jej intencji.

Siostro Halino! Spoczywaj w pokoju!

Prezydium Legionu Maryi p.w. Matki Bożej Gromnicznej przy parafii p.w. Nawrócenia św. Pawła w Lublinie

Pogrzeb odbędzie się w środę, 18 stycznia o godz. 11.00 w kościele parafialnym pw. Nawrócenia św. Pawła przy ul. Bernardyńskiej 5 w Lublinie. Msza święta zostanie poprzedzona różańcem o godz. 10.30 prowadzonym przez Legion Maryi.